kuben: "Naszym pierwszorzędnym celem jest wygrywanie zawodów, a nie radość z wyjścia z grupy do fazy playoffów"

Kilka słów od Kubena o przemijającym roku i o nadziejach na nadchodzący 2018.

Za Wami rok skrajności, od wielkich wygranych po trudy porażek. Jakie wnioski towarzyszą Wam po zakończeniu sezonu?

Nie ma co ukrywać - ten rok był najtrudniejszym rokiem w historii tej drużyny. Po wyśmienitym starcie sezonu zaliczyliśmy trzy turnieje z rzędu, w których nie wyszliśmy z grupy. Zagubiliśmy się w tym wszystkim. Pewne jest jedno - szukaliśmy nie tam gdzie powinniśmy. W nowym roku wrócimy do systemu, który dawał nam top3 świata pod koniec 2016 / początek 2017 roku. Naszym pierwszorzędnym celem jest wygrywanie zawodów, a nie radość z wyjścia z grupy do fazy playoffów.

Który z turniejów przeżyliście najgorzej.

Domyślam się, ze każdy z graczy na swój sposób cierpiał po odpadaniu z turniejów. Mnie najbardziej bolały dwie porażki - IEM Katowice i przegrana z Heroic w ostatnim meczu grupowym 14-16, przez który nie mieliśmy okazji zaprezentować się w Spodku. Drugim turniejem był PGL Major w Krakowie. Co prawda w fazie grupowej nie było tak łatwo jak na majorze w Atlancie, ale apetyt rósł w miarę jedzenia. Po wygranym ćwierćfinale przed wspaniałą polską publicznością, chcieliśmy zaprezentować się równie dobrze w kolejnym meczu. Pech chciał, ze uszło z nas powietrze i pomimo dopingu, który niósł nas na fali kilka godzin wcześniej, odpadliśmy w półfinale i zawiedliśmy oczekiwania wszystkich naszych fanów.

Który wyjazd zapamiętacie najlepiej.

Myślę, ze niewątpliwie był to turniej w na greckiej wyspie Mykonos. Pełen chillout, wyśmienita pogoda, przepyszne śródziemnomorskie jedzenie, zabrakło tylko awansu do finału turnieju.

W jakim kierunku chciałbyś poprowadzić zespół jako trener. Co zmienić, nad czym pracować?

W kierunku wygranych turniejów! Na pewno publicznie nie będę dzielił się planami na nadchodzący okres turniejowy, lecz trzeba przyznać, że rywalizacja na scenie jest coraz większa. Pojawiło się kilka drużyn tier2, które aspirują do miana top10. Na pewno nie będzie lekko, ale lubimy ciężka pracę, a tym bardziej powroty na szczyt!

Czy styl gry pro drużyn zmienił się na przestrzeni ostatniego roku?

Styl gry się nie zmienił. Wciąż gramy te same mapy, na których w pewnym sensie został już narzucony dany schemat, którym kieruje się większość drużyn. Można zaskoczyć przeciwników nowymi zagraniami, jednak większość przygotowuje się do nadchodących meczów oglądając poprzednie rozgrywki swoich rywali, co znacznie tę możliwość ogranicza.

Jakie uważasz były najlepsze decyzje zmian w składach, a jakie najbardziej nietrafione w 2017?

Ewidentnie FaZe. Ciekaw jednak jestem jak długo pociągną w tym składzie. Drużynom złożonym z samych gwiazd łatwiej jest się rozsypać. Myślę, ze po kilku przegranych turniejach, zaczną doszukiwać się braku skilla u Karrigana.

Macie cały wolny grudzień, takie miesiące zdarzają się bardzo rzadko. Czy trudno jest się przestawić z trybu ciągłych wyjazdów na spokojne domowe życie?

Ja nie mam z tym problemu. Wyjeżdżając 2x w miesiącu na turniej, trzeba się na taki tryb przestawiać znacznie częściej. Trudniejsze może wydawać się wracanie do pracy po długim okresie wolnego.

Czy masz w domu jakąś wyjątkową tradycję, bez której nie wyobrażasz sobie świąt?

Nie wyobrażam sobie spędzania Wigilii oraz 1 dnia Świat Bożego Narodzenia poza gronem najbliższej rodziny. Przezywałem to tylko raz kilka lat temu i nigdy więcej nie chciałbym tego powtarzać.

Przyznaj się, jakie są Twoje obowiązki świąteczne?

Jeśli chodzi o przygotowania, to nie ma co ukrywać – TopChefem nie jestem, wiec co najwyżej mogę pomoc żonie zrobić zakupy, a podczas przygotowań to ja zajmę się nasza córeczka. Nadrzędnym obowiązkiem jest wyczyszczenie talerza za każdym razem, jak zapełnię go wszelakimi przysmakami.

Kilka słów dla kibiców z okazji świąt i Nowego Roku!

Merry Christmas and Happy New Year!

Autor: Asia Marks

pashaBiceps czy Robert Lewandowski? Test Virtus.pro